Gmina Wejherowo i gminy ościenneMałolaty z paragrafami


Początkujący
Posty: 5

Początkujący
PostCz 09 paź, 2008 20:29

Express Powiatu Wejherowskiego
Małolaty z paragrafami

14-latka dzwoniła po szkołach z informacją o bombie. Dla żartu. Chłopcy 15 i 16 lat - podeszli do 17-latka. Skopali. Ukradli zakupy za 13 zł. Chłopiec 12 lat: przesłuchiwany w niebieskim pokoju. Ofiara rozboju kolegów.

Na początku tego miesiąca wejherowska policja poinformowała o kolejnym zatrzymaniu nastolatków. Nazwała ich gangiem małoletnich włamywaczy. Pięciu chłopców mających raptem po 11 i 12 lat włamywała się do domków letniskowych. Grasowali w jednej z miejscowości gminy Wejherowo. Kradli wyposażenie przy okazji niszcząc inne rzeczy.
- Włamywacze zostali przesłuchani przez policjantów, przyznali się do popełnionych kradzieży z włamaniem i oddali skradzione przedmioty - poinformowała asp. Anetta Potrykus z wejherowskiej policji. - Po wykonaniu czynności przekazano ich rodzicom. Teraz odpowiedzą przed Sądem Rodzinnym i Nieletnich za swoje naganne zachowanie.

POBIŁY KOLEŻANKĘ

Pod koniec września dwie dziewczynki mające 13 i 14 lat pobiły 11-latkę na placu zabaw. Po prostu przechodziły obok. Jedna szturchnęła ramieniem drugą. Młodszej się to nie spodobało. Od słowa do słowa doszło do rękoczynów. Dziewczynki dostały zarzut pobicia. - Podczas wyjaśniania przyczyn, funkcjonariusze ustali, że nie było żadnego konfliktu pomiędzy nimi a ich ofiarą. Do pobicia doszło najprawdopodobniej dla zabawy czy zaimponowania swoim koleżankom i kolegom - mówi asp. Potrykus.

Co łączy te dwie sprawy? W obu przypadkach sprawcy mają mniej niż 15 lat.

BEZKARNI NIELETNI?

- Nie możemy mowić o bezkarności nieletnich. Sąd wszczyna postępowania, *** i wyjaśnia - odpowiada Wojciech Bądz, przewodniczący III Wydziału Rodzinnego i Nieletnich wejherowskiego sądu.

Ale zanim sprawa trafi do sądu liczy się jeszcze coś. O tym, że w jednej ze szkół 15-letni chłopiec wyrzucił przez okno na drugim piętrze... metalowy kosz na śmieci policja dowiedziała się oponad dwa tygodnie po fakcie. Wcześniej nikt o tym nie poinformował. Chłopcowi został powstawiony zarzut narażenia na bezpośrednie zagrożenie życia i zdrowia innych osób. Miał szczęście, że w tym momencie nikogo nie było na dole i nikomu nic się nie stało.

Sprawa trafiła do sądu i została już zakończona. Sędzia stwierdził, że taki czyn miał miejsce po czym... umożył postępowanie. Znaczenie miała opinia kuratora. Ten przeprowadził wywiad, żeby dowiedzieć się, jaką osobą jest chłopiec. Jego opinia była pozytywna. Sąd uznał, że sam fakt postępowania wystarczy chłopcu i niecelowe będzie stosowanie dodatkowych środków. - To był pierwszy wybryk chłopc. Sąd przyjął, ze miało to incydentalny charakter, więc stosowanie środków wychowawczych było niecelowe - dowiedzieliśmy się w wejherowskim sądzie.

Niebawem do tego samego wydziału wejherowskiego sądu trafi sprawa dwóch nastolatków, którzy zniszczyli ławkę oraz lampę na terenie szkoły. Mają 15 i 16 lat. Ta szkoła dla odmiany poinformowała policję o zniszczeniu mienia od razu. Chłopcy najpierw wyrwali ławkę, a potem stłukli nią lampę na budynku szkoły, nad wejściem do kotłowni. Sprawa nie trafiła jeszcze do sądu, ponieważ - jak dowiedział się "Express" - była tam jeszcze jedna osoba - dorosły mężczyzna. Dopiero po wykonaniu tzw. czynności sprawa trafi do sadu. Tymczasem dwójka nastolatków może czuć się bezkarnie.

ROZBÓJ

W Gościcinie czterech chłopaków (mają po 15 i 16 lat) skopali i okradli 17 latka. Ukradli mi... zakupy za 13 zł. Trzech z nich trafiło już na policję. Problem stanowi namierzenie czwartego. - Matka twierdzi, że nie ma go w domu, gdy wiemy że jest. Sąd będzie go doprowadzał siłowo - mówi jeden z policjantów. - A oni już wcześniej byli "w naszym zainrteresowaniu".

Kolejne pobicia: 29 września w jednej ze szkół 16 –latek pobił swojego rówieśnika. Piątek, 3 października: w szkole podczas przerwy na holu 15-latek pobił innego chłopca.

CO SIĘ DZIEJE?

- Rolą obecnej konstrukcji prawa nie jest karanie, ale wychowywanie, uświadomienie nagannego czynu, którego małoletni się dopuścił - tłumaczy jeden z sędziów. - Ale jeśli nieletni wraca z nastepną sprawą to podejmujemy już inne działania. Inną kwestią jest rzeczywity wpływ na nieletniego, który sprawia problemy wychowawcze. Okres oczekiwania na socjoterapię jest czasami bardzo dlugi i to może być demoralizujące - dodaje jeden z sędziów.

W komisariatach w Wejherowie oraz Rumi funkcjonują niebieskie pokoje. Specjalne miejsca, w których przesłuchiwani są małoletni, którzy byli ofiarami przestępstw. Jeden z nich miał 12 lat. Był ofiarą rozboju - "koledzy" wymuslili na nim, żeby oddał im pieniądze. Ostatnia sprawa, która trafiła na policję, była śmieszna tylko dla sprawców: 26 września policjanci w Rumi odebrali telefon z informacją, że w dwóch szkołach są bomby (po ewakuacji nic nie znaleziono). Sprawczynie wpadły w miniony wtorek. Okazało się, że 14-latka razem z koleżanką dzwoniła po szkołach... dla żartu. - Rodzicom nieletniej mogą grozić konsekwencje finansowe w związku z poniesionymi kosztami przez wszystkie służby biorące udział w akcji ratowniczej - zwraca uwagę rzecznik wejherowskiego policji.

Tomasz Modzelewski
Początkujący
Posty: 14

Początkujący
PostŚr 18 maja, 2011 17:04

Bardzo dziękuję za ten artykuł - szkoda tylko, że pewnie niewiele ludzi do niego dotrze... Ja również jestem zdania, że ulice robią się coraz bardziej niebezpieczne - i to z powodu nastolatków...

Powrót do Gmina Wejherowo i gminy ościenne



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość